Gdańsk Lotos Siesta Festival 2020

Z wielką radością ogłaszamy wykonawców jubileuszowej 10. edycji Siesty Festival !!!

10 koncertów na X Gdańsk LOTOS Siesta Festival!
Dwie dziesiątki dają 20, a rok ma aż dwie dwudziestki, można zatem podejrzewać, że liczby festiwalowi sprzyjają
.

Joscho Stephan, Andrea Motis, Yami, Richard Bona, Anabela Aya …. i prawdziwa wisienka na torcie – na jednej scenie, podczas jednego koncertu będącego hołdem dla Cesarii Evory- Lura, Elida Almeida, Nancy Vieira i Teofilo Chantre.

Poprzednią odsłoną tej imprezy organizatorzy postawili poprzeczkę bardzo wysoko.Teraz jak widać potrafili przebić i to.

Nie pozostaje nam więc nic innego: pod koniec kwietnia zapraszamy do Gdańska!

Bilety na wszystkie koncerty w eventim.pl

Pedro Moutinho

­­­­­­­­­­­­­­­Pedro Moutinho gwiazdą Nocy Fado na Gdańsk LOTOS Siesta Festival 2020 Jeden z najpopularniejszych artystów Fado po 10 latach znowu na Gdańsk LOTOS Siesta Festival!

Joscho Stephan na X Gdańsk LOTOS Siesta Festival

08/09/2020 @ 19:00 – 21:00 – Najszybszy gitarzysta świata, najbardziej liryczny przedstawiciel Gypsy Jazz, uczeń i partner Tommy’ego Emmanuela, spadkobierca Django Reinhardta Joscho Stephan z zespołem otworzy X edycję Gdańsk LOTOS Siesta Festival. 8 września o godz. 19:00 w Starym Maneżu Django Reinhardt oraz tzw. Gypsy jazz – jazz cygański od lat goszczą w trójkowej Sieście. Ktokolwiek pamięta film Woody’ego Allena […]

Yami

12/09/2020 @ 20:00 – 21:45 – Gdańsk Lotos Siesta Festival Yami, basista Marizy, gitarzysta, kompozytor, piosenkarz i showman dołącza do gwiazd jubileuszowej – X Gdańsk LOTOS Siesta Festival 2020. As basu, mistrz gitary, rozchwytywany kompozytor – ale przede wszystkim wokalista o czułym głosie – Yami jest cały muzyką. l nie ma w tym za grosz przesady: przez lata był basistą Carlosa […]

Andrea Motis

23/04/2021 @ 20:00 – 21:30 – Andrea Motis na Lotos Siesta Festival To prawdopodobnie największe odkrycie sezonu wśród europejskich artystów muzyki świata. Ale myli się ten, kto sądzi, że Andrea Motis debiutuje, choć nie ma jeszcze dwudziestu pięciu lat. Siedmioletnia, zwracała swym talentem uwagę lidera big-bandu, w którym grała na trąbce! Siedemnastoletnią zapraszał na swą scenę Quincy Jones. Dwudziestotrzyletnia, wydała swą pierwszą płytę […]

Tribute to Cesaria Evora

13/09/2020 @ 17:00 – 19:00 – Gdańsk Lotos Siesta Festival Lura, Elida Almeida, Nancy Vieira, Teofilo Chantre – najwspanialsza reprezentacja muzyków z Cabo Verde wystąpi razem na scenie Filharmonii Bałtyckiej 25 kwietnia 2020 śpiewając największe przeboje Cesarii Evory. Wszyscy, którzy interesują się i słuchają Siesty wiedzą kim była i co zrobiła dla tej muzyki Cesaria Evora. To ona wyciągnęła ten muzyczny […]

Richard Bona

18/11/2020 @ 20:00 – 22:00 – Gdańsk Lotos Siesta Festival 18 Listopada na pożegnanie Filharmonii Bałtyckiej Siesta zafunduje nam prawdziwy rarytas ! Richard Bona, nazywany Stingiem Afryki, wystąpi z nowym programem o inklinacjach afrokubańskich. Jednocześnie przedstawi wraz z towarzyszącymi mu muzykami swą najnowszą płytę, która właśnie w kwietniu przyszłego roku pojawi się na rynku – zatem w Filharmonii Bałtyckiej będziemy gościć […]

Anabela Aya

13/09/2020 @ 22:00 – 23:30 – Gdańsk Lotos Siesta Festival Na pożegnanie Siesty w niedzielną noc 13 września wystąpi w Klubie Parlament Anabela Aya. Anabela Aya urodziła się w 1983 roku w Luandzie (Angola). Muzyką zainteresowała ją mama, która prowadziła kościelny chór Metodystów. Anabela – aktorka i piosenkarka, nie poprzestała na religijnych pieśniach, lecz odkryła dla siebie soul, afro-jazz a nawet […]

Tegoroczne atrakcje od 23 kwietnia w Gdańsku. Niemal wszystkie bilety już o entuzjastów muzyki szczęśliwej. Co powoduje, że mimo wielu głosów niepokoju o kulturę w naszym kraju, fani Gdańsk LOTOS Siesta Festival tak chętnie nań wracają i wypełniają niemal wszystkie koncerty po brzegi?

Bezsprzecznie jest to urok miasta i miejsc festiwalowych: Stary Maneż i jego zrewitalizowana okolica przyciągają nie tylko muzyką, ale i urokiem godnym nie jednego spaceru. Ołowianka nie dość, że zaprasza śliczną Filharmonią, to na dodatek można doń dostać się nie tylko taksówką, ale i przepłynąć Motławę taksówką wodną, i skorzystać z ciągle nowej kładki łączącej wyspę z gdańską starówką. Zaś klub Parlament ma tak przyjazną lokalizację i świetnie zaopatrzony barek, że ostatnie festiwalowe pląsy automatycznie przedłużają się w nieplanowane after party.

To wspaniałe, ale jednak dodatki – na festiwalu muzycznym najważniejsza wszak jest muzyka. Co zatem przez te dziewięć już lat zaintrygowało publiczność najbardziej? Co utkwiło w pamięci na dłużej i sprawiło, że chce się widzom być znów i jeszcze raz? Jakie wydarzenia festiwalowe wydają się być najważniejszymi?

Dla bardzo wielu miłośników Gdańsk LOTOS Siesta Festival najważniejszym jest to, że na jednej scenie można było na własne oczy i uszy podziwiać i świadomie czy też bezwiednie porównać talent dwóch najważniejszych gwiazd fado na świecie: Marizy i Any Moury, i samodzielnie wybrać tę bliższą własnemu sercu. Każda z nich jest damą, każda fenomenalnie śpiewa, każda zyskała ogromną popularność, mimo że, przyznajmy, nie działają w popie a’la Madonna czy Celine Dion.

Rzesze fanów po dziś dzień wspominają koncert Omary Portuondo, żywej legendy Buena Vista Social Club, kobiety o niezmordowanej energii i witalności, którymi zaraża publiczność na całym świecie od zgoła 70 lat.

Inni twierdzą, że ważniejszym był niesamowity występ Tomatito i jego romskich przyjaciół. Magia prawdziwego, gorącego flamenco, które pełne jest tak silnych emocji, że powietrze w Filharmonii Bałtyckiej gęstniało niczym beton. I ten nietypowy sposób prowadzenia zespołu – milczący, grający na gitarze bodajże najlepiej na świecie wśród żyjących gitarzystów flamenco kierujący poszczególnymi muzykami nie słowem, a ledwie zauważalnym gestem dłoni, spojrzeniem, drgnięciem brwi…

A prawdziwe klasyczne ragi przedstawione w Gdańsku po raz pierwszy w Polsce przez Anoushkę Shankar, wielką kontynuatorkę swego ojca, Raviego Shankara, przyrodnią siostrę Norah Jones. To wcale nie jest prosta muzyka. To jest zupełnie inna filozofia skali, dźwięku, harmonii niż mamy w Europie. To w końcu nie był żywiołowy koncert jak równie niezapomniany występ Angelique Kidjo czy niby swobodny, a dopracowany niemal w każdym szczególe nie koncert, a show panów z Take 6. Wymagał skupienia i pełnej uważności, a jednak wielu wspomina właśnie to wydarzenie.

Wielu słuchaczy przyjeżdża przede wszystkim na kolejne odsłony silnej reprezentacji pieśniarzy i muzyków z Wysp Zielonego Przylądka, które wydają się być zamieszkałe tylko i wyłącznie przez niemożliwie utalentowanych artystów. Bo przecież pamiętamy dwa występy Lury, dwa występy Sary Tavares, dwa występy wspaniałego Tito Paris, koncert Nancy Vieira czy Mayry Andrade. A do tego przedstawicieli nowego, rozwijającego się spojrzenia na tradycję jak np. Dino d’Santiago czy znów Mayry Andrade, bo każda z dwóch jej wizyt na festiwalu była koncertem jakby zupełnie innego artysty.

A kto jest w stanie tak bez zastanowienia wybrać między Yasmin Levy a Mor Karbasi? A może wcale nie trzeba wybierać? Każda z nich, mimo że obie poruszają się w tej samej niszy muzycznej swoją osobowością muzyczną tak zmienia, tak indywidualizuje przekaz, że nawet te same pieśni brzmią inaczej, porywają… Nie wierzą państwo? A te chusteczki w dłoniach? A to niemal powszechne na koncertach każdej z pań przecieranie oczu wcale nie palcem?

Zupełnie inne spojrzenie na festiwal ma Pan Sławek, właściciel sklepu muzycznego Puls w Gdyni, który od lat przygotowuje się solennie do festiwalu i sprowadza z przeróżnych, często egzotycznych zakątków świata płyty artystów, których twórczość niemal powszechnie już nie jest reprezentowana w Polsce przez jakąkolwiek wytwórnię płytową. Otóż wg niego to nie te wymienione wcześniej „pewniaki” cieszyły się największym powodzeniem. Najwięcej osób pytało o płyty czy jakiekolwiek nagrania i pamiątki po występach debiutantów takich jak Neuza i Lucibela. Nikt ich wcześniej nie znał, ich twórczość można było poznać tylko w audycji Marcina Kydryńskiego, a ostatnio też niekiedy w internetowym gdyniaradio.com, a to właśnie ich płyty zniknęły w trymiga i wielu z nas straciło jedyną okazję na zabranie ich muzyki do domu i zaprezentowanie tym, którzy na festiwal nie dotarli. Pan Sławek twierdzi i trudno z nim się nie zgodzić, że to brak jakichkolwiek wyobrażeń powoduje, że wspaniali debiutanci tak czarują publiczność. Wychodzą i dzielą się całą swoją duszą, całym talentem i tym właśnie wkupiają się w serca siestowych bywalców. I coś w tym jest. I to coś działa w dwie strony, bo np. Salma Uamusse, młoda artystka z Mozambiku, nikomu wcześniej nie znana w Polsce na pytania czy nie bała się przyjechać na festiwal do kraju, o którym przecież nic zupełnie nie wiedziała odpowiedziała, że tak, miała obawy, ale jej przyjaciele z Lizbony Dino i Fabia Rebordao opowiedzieli jej tyle dobrego o gdańskiej publiczności, iż zupełnie straciła obawy i wyszła na scenę myśląc tylko o jak najlepszym koncercie.

Może to właśnie energia płynąca od artysty do publiczności i w drugą stronę, wzmocniona tańcem, oklaskami, wzruszeniem powodują, że nawet koncerty nieznanych artystów wydają się na Gdańsk LOTOS Siesta Festival niesamowite i niezapomniane? Warto to sprawdzić samodzielnie…